Z chęcią sięgam po jeden z starszych tekstów, bo jest on nadal jak najbardziej aktualny. Dziś wstawiam post, o czymś tak oklepanym przez wszystkich. Myślę, że nikt nie jest jej w stanie zrozumiec, ale moze to i dobrze? Wlaśnie przez ten fakt powstalo tyle tekstów o miłości.
Miłość- najwyższa wartość człowieczeństwa, lecz po tylu latach zepchnięta głęboko w podziemia.
Nasycamy ją zabawą i wszelką sztucznością, sam pomyśl, w jaki sposób odnosisz się z swoją miłością?
To uczucie leciutko nas dotyka, a zegar wciąż tyka.
Ta wieczna wartość zbliża się do samego dna, jednak wciąż szuka ujścia, po to by przebić się na ląd.
Ciekawe ile wtedy muśnie rąk, by wzbucić w nas działanie, które zdarza się nam brać na żądanie.
To uczucie skrywa w sobie tyle dobra i zła, dlatego nadal nie wiem jak mam wierzyc w coś co potrafi przynieść tyle bólu i rozczarowania.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz